RSS
 

ANNA KENIG – KACPERSKA i powieści Jej autorstwa

01 cze

cecbaabfdbaffajpgb

ANNA KENIG – KACPERSKA

1331344117
Jakiś czas temu skorzystałam z portalu wydaje.pl Jest tam wiele wspaniałych tekstów- prozy. Ale nie tylko. Ania Kenig-Kacperska jest jedną z autorek zamieszczających na tym portalu self-publishing swoje książki. Dzięki uprzejmości Autorki dane mi było przeczytać „W gąszczu niejasności” oraz ” Chwiejący się tulipan” Dwa odrębne gatunki. W jednym miałam do czynienia z romansem z XVII wieku. Intrygą, konfliktem i przepięknym wątkiem miłości. w drugiej zaś zetknęłam się niemal z morderstwem doskonałym. Ale jak to kobieta, najpierw wybrałam miłość. Emocje i wzruszenie, żal i zaskoczenie, to było pierwsze co mnie spotkało prawie od razu. Młoda dziewczyna zmuszona do poślubienia odrażającego człowieka. Nie świadoma faktycznego stanu posiadania. Nie wie, ze zostaje uwikłana w swoisty rodzaj spisku, przeciwko niej. Ale kierując sie innymi pobudkami ucieka. Bałam się o nią. Las, ponury i mroczny, pełen niebezpieczeństw i ona, zlękniona, przerażona i osaczona pokonuje zupełnie nieznany sobie teren. Ale los jej sprzyja… jej oczom – jakże już zmęczonym- jak i ciało, ukazuje się dom. I niczym Kopciuszek korzysta z możliwości kryjówki, jaką on jej daje. Jest zbyt zmęczona, aby pokusić się o analizę tego czyj jest, do kogo należy..Zasypia. Ale gdy się budzi okazuje się, że przed nią stoi wyjątkowy człowiek, gospodarz. Jest nie tylko przystojny, ale otacza go aura tajemniczości. Jest naprawdę kimś wyjątkowym…Kibicowałam im obojgu. Byłam „świadkiem” rodzącego się uczucia. Czy ono ma szansę się spełnić? No cóż, tego dowiecie się z książki. A ja podążam dalej śladami młodej i pięknej dziewczyny oraz młodzieńca. I nagle wszystko okazuje się nie takie, jak się spodziewałam. Powieść ta zaskakuje mnie fabułą. Dwie rodziny, dwa światy emocji. Pogmatwane losy i uczucia. A wszystko to osadzone w epoce, w której Polską rządzi August III Mocny w Anglii Maria II Stuard, ale w powieści nic nie jest tak do końca jasne. Ani epoka, ani koniec. Jedynie bardzo czytelne są emocje. One górują nad czasem i nade mną. Ale świetnie mi się czyta i w trakcie nachodzi mnie refleksja. Że ta Autorka zasługuje na uwagę wydawców. Gdyby dano Jej tylko szansę zaistnieć na szerszym polu. Powieść ta powinna mieć rzetelną korektę i redakcję. Bo w pełni zasługuje jak i ” Chwiejący się tulipan” na uwagę i zaangażowanie wydawcy. Wiadomo, że każdy Autor stara się zamieścić w pełni dopracowany swój utwór na takim portalu, ale bywa z tym różnie. Mimo tego obie z przeczytanych przeze mnie powieści Anna Kenig-Kacperska zasługuje na uwagę także potencjalnego czytelnika. Kryminał również przypadł mi do gustu. Ale o nim napiszę wkrótce. Niemniej już teraz zachęcam do zajrzenia na wydaje.pl Tam wybierzecie taką lekturę, jaka przypadnie do gustu.

ddbcaadbeabdjpgbKOLEJNA TO

Witaj po przerwie. Dość długo nic nie pisałam, ale teraz…Teraz mam urlop i zamiar nadrobić wszelkie zaległości, także i te dotyczące recenzji.

ZACZYNAM od bardzo ciepłej, serdecznej i wyjątkowo twórczej pisarki, Anny Kenig-Kacperskiej
Miałam przyjemność już recenzować Jej powieść ” W gąszczu niejasności” A Ty miałeś pewnie sposobność ją przeczytać.
Dziś mam zamiar napisać Ci o dwóch innych powieściach tej Autorki
„OAZA SPOKOJU, oraz „CHWIEJĄCY SIĘ TULIPAN

Autorka i Jej wyobraźnia powiodła mnie ścieżkami w takim samym stopniu wiary, co sensacji, miłości, co zdrady.
W pierwszej już od początku żywo i konkretnie toczy się akcja. Moja przewodniczka, mądra i światła osoba, pracująca, jako pomoc domowa, nazwijmy to tak, od pierwszych stron styka się ze śmiercią. Młoda fajna dziewczyna uwikłana w morderstwo. Podążając dalej tym śladem dowiadujemy się kolejnych, niesamowitych, rzeczy. Ale tak naprawdę, choć wytężałam swój zmysł detektywistyczny, nie potrafiłam rozwiązać- odgadnąć, kto, za kim stoi, kto jest winny…
Wciągnęła mnie ta swoista sieć intrygi. Dobry rzetelny kryminał. A ja mogłam jedynie podążać za kolejnym ważnym bohaterem, aby po chwili wrócić do mojej przewodniczki. Wierz mi pętla zdarzeń, pętla sensacji ba, nawet tajemnicy…Wszystko mamy w powieści Anny Kenig- Kacperskiej.
Ale jak to w dobrym, jak mawiam „rasowym” kryminale, prawda odkrywana- szalenie zaskakująca- jest na niemal ostatnich stronach.
Zachęcam Cię do zapoznania się z twórczością tej Autorki…
A OAZA SPOKOJU?
To dopiero było przeżycie. I wiesz, co mnie najbardziej ujęło w tej powieści AUTENTYCZNOŚĆ EMOCJI. Ich bez wątpienia najpiękniejsza i pełna z serca mądrość Autorki. Czy to swoiste wyznanie JEJ wiary?
Nie do końca bym się z tym zgodziła, ale na pewno Jej postrzeganie świata…i ludzi przede wszystkim…
Bo o czym opowiada ta powieść?
Czy jest OAZA…taka prawdziwa?
Czy naprawdę Oazą spokoju?
Kolejni młodzi bohaterowie ich losy, przeżycia, czasem bolesne. Ich poszukiwanie drogi …Ich zdolność dokonywania wyborów i ja…
Ciężko oddać słowem to, jakie emocje wzbudziła we mnie ta powieść. Pokochałam prawdę i w pełni się z nią zgadzałam, jaka emanowała z tej książki. Ale wierz mi, to jeszcze nie wszystko. Mamy tu i wątek kryminalny i to, co szalenie lubię…TAJEMNICĘ Z PRZESZŁOŚCI.
Moi przewodnicy, małżeństwo po latach przypadkiem jak to bywa w życiu, odwiedza pewien człowiek. Kim jest? Co wniesie w ich, jak dotąd, unormowane życie?
Mądrość? Spokój? Czy wywróci ich świat – jak to mówią- do góry nogami. Ależ mnie ciekawość trawiła…Gdybyś mógł mnie wtedy zobaczyć…

Mój stan ducha, emocji zdradzał każdy ruch ciała. Moja „mowa ciała” była tak czytelna, że mąż niejednokrotnie przyglądał mi się z uwagą i zaciekawieniem, więc tak na szybko, powiedziałam Mu, dlaczego i co powoduje, że tak się wiercę, a to wzdycham a to…popłakuję…
Tak, tak bo i tego rodzaju emocje wywołuje ta powieść. Łzy. Łzy wzruszenia, zwłaszcza na pierwszych stronach. Rozmowa, jaką odbywają moi przewodnicy z gościem. I jego słowa. Jakże mądre i pełne…No właśnie…czego?
No cóż, odsyłam Cię do książki.
A gdy zaczęłam wnikać dalej, gdy kolejne zdarzenia dostarczały mi „dreszczyku” w mojej głowie zaświtała jedna istotna, jak sądzę myśl:
Czy oni wszyscy udźwigną ten ciężar tajemnicy z przeszłości?
Jak ona wpłynie na ich wzajemne relacje?
Bolesne, traumatyczne doświadczenia…I oni – pozornie tylko – mający wewnętrzny spokój. Swoją własną oazę.
Tak, tak też odebrałam sam tytuł powieści. Dwutorowo bym rzekła.
Moim zdaniem Autorka nadając taki a nie inny tytuł miała cel. I mnie, jako czytelnikowi chciała chyba coś uświadomić:
Że każdy z nas, a więc ja również, ma w sobie taką SWOJĄ duchową oazę spokoju…
Wypracowujemy ją latami. Szukając niejednokrotnie bodźców, jak najbardziej pozytywnych w świecie zewnętrznym, tak jak czynili to bohaterowie tej powieści, ale na samym początku, trzeba jakby oczyścić to, co jest cierniem naszego doświadczenia, naszego życia. Bo nie buduje się przeszłości na kłamstwie, na intrydze, czy choćby nawet tylko na niedomówieniu…
Zobacz, ile emocji, do ilu przemyśleń skłoniła mnie ta powieść…Niesamowite.
I to właśnie kocham w książkach. To, w jaki sposób Autor dzieli się ze mną swoim bagażem doświadczeń a więc mądrości. Jakby pragnął wskazać mi drogę. Jakby pragnął oswoić mnie z myślą, że zanim kogoś ocenisz…Oceń sam siebie.
To tylko jedna z myśli, jaka naszła mnie po przeczytaniu tej powieści.
Do której i Ciebie zachęcam…

I raz jeszcze, co już w poprzednim wpisie napisałam, podkreślam.
Tacy autorzy jak ANNA KENIG-KACPERSKA – piszący i wydający, jako self-publishing, bardzo często „skazani” są tylko na siebie, na swoją wiedzę dotycząca technik pisarskich takich jak chociaż prawidłowe wyjustowanie tekstu interlinię, akapity itp. I przez to bywa, że co do oprawy graficznej powieść może wzbudzać zastrzeżenia. I choć tej Autorce udało się ominąć w sposób zadowalający, te wszystkie niuanse- to jednak szkoda, że ludzie tacy jak Ona sami borykają się z tyloma problemami.
Wierz mi, i ja wiem coś na ten temat…
Ale to już inna historia…
Anna Kenig-Kacperska i Jej TWÓRCZOŚĆ ze wszech miar zasługują na zaangażowanie wydawców celem nie tylko pracy nad Jej tekstami, ale PRZEDE WSZYSTKIM promocji Jej twórczości. Ponieważ należy Ona do Autorów mających naprawdę tak wiele do przekazania, dla mnie, czy dla Ciebie… Po prostu dla nas, – Czytelników.
Zapoznasz się z Jej książkami na wydaje.pl

Gdzie poznasz ją jako AKME

http://wydaje.pl/u/akme2

Ale nie tylko…

http://wenatworcza.blogspot.com/

oraz – oczywiście na facebook.
I jak zawsze podkreślam, to, co tu przeczytałeś Drogi Czytelniku, to tylko moje myśli, emocje, ale to TY DOKONUJESZ wyboru, jak we wszystkim, z czym stykasz się w życiu.
Pozdrawiam Cię serdecznie, i życząc miłego dnia, zapraszam ponownie…Np. jutro…
Marta Grzebuła

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii emocje, powieści, prawda

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Anna

    17 czerwca 2017 o 18:33

    Na tej stronie https://www.e-bookowo.pl/nasi-autorzy/anna-kenig-kacperska.html znajdują się wszystkie moje książki.
    autor Anna Kenig-Kacperska