RSS
 

STEFANIA JAGIELNICKA- KAMIENIECKA i Jej powieści

03 lip

Stefania-Jagielnicka-KamienieckaStefania Jagielnicka- Kamienieckajest dziennikarką, poetką i powieściopisarką, absolwentką Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, zamieszkałą obecnie w Wiedniu. W 1983 roku uzyskała honorowe dożywotnie członkostwo Arizona Press Club w Phoenix (USA), dokąd wyemigrowała po internowaniu. Otrzymała je za „walkę o możność pisania prawdy”, jak uzasadniono. W Polsce była zatrudniona w „Dzienniku Zachodnim“ w Katowicach, a od roku 1980 w prasie „Solidarności“. Po przeniesieniu się ze Stanów do Niemiec pisała w dziennikach: „Neue Westfälische” w Minden, „Rhein-Neckar-Zeitung” w Heidelbergu i w piśmie Polskiej Misji Katolickiej „Nasze Słowo“. Pod koniec roku 2003 ukazał się tomik jej poezji zatytułowany „Leichter als Atem” (Lżejsza niż oddech), po czym reportaże pod tytułem „Wege zum Erfolg”(Drogi do sukcesu) i „”Wege zur Erfüllung”" (Drogi do spełnienia) oraz wspomnienia zatytułowane „Sprung über den Abgrund” (Skok nad przepaścią). W Niemczech wydano również jej książki napisane w języku polskim: dwie powieści – „Sen“ i „Wielki Manipulator“, wspomnienia „Skok nad przepaścią“ oraz dwa tomiki wierszy. Na polskim rynku wydawniczym ukazało się do tej pory jej osiem powieści: „Z busolą w sercu“, „Samobójcy“, „Siatka w sieci“, „Poezja i miłość”, „Oko w oko ze śmiercią”, „Niebezpieczna miłość”, „Zdeptana róża” oraz „”Więcej niż szczęście”". W styczniu 2012 zdobyła główną nagrodę w Konkursie Literackim Wydawnictwa Astrum za powieść „W żelaznym uścisku” Do dziś łącznie wydała 14 pozycji, które można zakupić niemal w każdej księgarni internetowej.

DLA ZAINTERESOWANYCH PODAJĘ PRZYKŁADOWY  LINK

 

EMPIK  http://www.empik.com/ksiazki,31,s?q=jagielnicka-kamieniecka+stefania&ac=true&qtype=basicForm

Źródło   http://lubimyczytac.pl/autor/79558/stefania-jagielnicka-kamieniecka

To bez wątpienia Autorka o potężnym ładunku doświadczenia. Umiejętnie przelewa je na papier. Każde ze słów wyważone, starannie dobrane, tak aby Czytelnik miał szansę na pełne zrozumienie, czasem na identyfikację z bohaterem. Poprzez pryzmat emocji, czasem faktów. Tak było w moim przypadku.

Przystępując do wyrażenia swojego zdania, subiektywnej opinii o każdej z tych książek nie mogę nie zaznaczyć, że tematyka jest mi bliska. Jako dziecko z lat 60 i jako kobieta idealnie zdołałam pojąć i zrozumieć zawiłość całej gamy emocji, słów, faktów i wydarzeń. Ciężko podsumować w kilku, czy kilkunastu zdaniach to co myślę, co czuję. Ponieważ książki te porywały mnie, każda do innego czasem odmiennego świata doznań. Wzruszałam się, denerwowałam, aby po chwili poddać fali namiętności. Subtelność, umiejętnie dawkowanie tego typu doznań, jest idealne; pełne wyczucia, smaku i dojrzałości.  Za każdym razem przy kolejnej z powieści uzmysławiałam sobie w sumie dość oczywisty, lecz chętnie spychany do podświadomości fakt, że ludzie potrafią być podli. Zazdroszczą, wiją się w wokół nas niczym węże, tylko po to by móc za plecami wbić nam sztylet. A do tego tło czasów, polityka, zniewolenie, korupcja. Wierzcie mi są to mądre, bogate w doświadczenie, w prawdę powieści. Warto każdą z nich przeczytać. Warto zastanowić się, jeśli opowiada nam o tym co znane, nad tym co kryje się pod warstwą słów. Czy aby to rzeczywiście fikcja? A może miesza się ona z prawdą życia?

Jeśli zaś nie znamy tej przeszłości, tamtej Polski, tamtych czasów, to tym bardziej należy sięgnąć po te pozycje. Ale nie doszukujmy się w nich – żywej polityki, lecz żywych, pulsujących emocji.

Stefania Jagielnicka – Kamieniecka to barwna postać, Autorka, pośród rodzimych twórców, pisarzy. Czytałam Jej powieść, jako pierwszą „ZGWAŁCONA” to dopiero była mieszanka wybuchowa…Od wściekłości, po żal, od smutku, dramatu, po radość…Czasem bohaterki usiłują odbudować to „coś” w sobie, co daje chęć do życia. Pomimo przeciwności, osaczenia, pełnej dramaturgii losów, odnajdują, budują nie tylko swój wizerunek, nie tylko od podstaw życie, ale to co i ja uważam za tak cenne – wiarę w drugiego człowieka.

Długo bym mogła pisać o zaletach tych książek, o profesjonalizmie Autorki a także wydawcy, ale to Wy macie podjąć decyzję. Ja ze swej strony mogę tylko dodać, że jeśli szukasz prawdy, jeśli szukasz uczciwości, autentyczności i pięknego stylu, to wszystko znajdziesz w powieściach  Autorki. Ja w każdym bądź razie znalazłam.

Dzięki uprzejmości Autorki oraz wydawcy PSYCHOSKOK dane mi było zapoznać się z kolejnymi powieściami Jej autorstwa.

Miedzy-opetaniem-a-oczarowaniem_Stefania-Jagielnicka-Kamieniecka,images_big,21,978-83-7900-080-7„Obiekt wzdychań Doroty to arystokrata, który tak samo jak ona zakochuje się w niej bez pamięci. Mimo dwukrotnego małżeństwa, wciąż o niej marzy, maluje jej obraz i wiesza w swoim gabinecie. A chociaż zdaje sobie sprawę, że jest ona nieosiągalna, usiłuje ją odnaleźć. Niestety, jeden z jej zazdrosnych kochanków, a jego szkolny kolega, playboy Wiktor wprowadza go w błąd, że przebywa ona gdzieś w Niemczech. Kiedy Szymon dowiaduje się, iż jednak mieszka ona, tak samo jak on, w Krakowie, staje na głowie, by ją odnaleźć. Jednak parze kochanków nie sprzyjają okoliczności powodujące, że wciąż się mijają.
Jest to interesująca powieść obyczajowa, obfitująca bogactwem ciekawych postaci i wyrafinowanymi opisami zarówno romantycznej miłości jak i wyuzdanych seksualnych związków. A przy tym przedstawia wiele poważnych problemów współczesnego świata, zawiera bogactwo wartości poznawczych. Wartka, wciąż na nowo zaskakująca akcja, uwieńczona jest niemniej zaskakującym finałem.

 

źródło opisu: http://stefaniajagielnickakamieniecka.autorzy365.pl/ksiazka/617/miedzy

źródło okładki: http://stefaniajagielnickakamieniecka.autorzy365.pl/ksiazka/617/miedzy „

Inna to

Przechytrzyc-Pana-Boga_Stefania-Jagielnicka-Kamieniecka,images_big,31,978-83-7900-028-9_MOBI„Przechytrzyć Pana Boga” jest to powieść pełna cierpienia, powagi. Trudna i lekka zarazem. Wątki kryminalne i szpiegowskie przeplatają się z intrygującymi rozważaniami natury egzystencjalnej. Ucieczka przed światem miesza się z afirmacją życia, witalności, piękna i miłości. W zależności od tego, czy ktoś wybierze fabułę i skupi się na sensacyjno-szpiegowskim klimacie, czy drugie dno – krytykę biurokratyzacji życia, pozornej demokracji i wszechobecnych środków nadzoru, powieść ta powinna mu przypaść do gustu.

Patrycja, młoda dziennikarka, osamotniona, nękana przez tajemniczą organizację, szuka w otaczającym ją świecie przestrzeni, w której spokojnie mogłaby zapuścić korzenie. I odetchnąć. Przemieszczając się z miejsca na miejsce, z Polski do Stanów, a następnie do Niemiec, usiłuje odnaleźć spokój dla ciała i ducha. Ukoić nadszarpnięte nerwy. Nieudany związek, znużenie wyścigiem szczurów na rynku pracy, problemy rodzinne oraz powracający niczym senny koszmar Inwigilatorzy zmuszają ją do ciągłej wędrówki. Nie wie jednak, że Wielki Brat czuwa. I nigdy nie wybacza tym, którzy mu odmówili. Beata popełniła ten błąd, postanowiła pójść za głosem sumienia. nie rozsądku. Przyjdzie jej za to zapłacić wysoką cenę.
A jeszcze inna

23a9044a7734c2a94e1442c711ff83be,2,0Kolejna książka Stefanii Jagielnickiej-Kamienieckiej „Więcej niż szczęście” stanowi psychologiczne studium osobowości wybitnie urodziwej lecz pozbawionej talentu aktorki, która – zaszczuta przez otoczenie – podejmuje niezwykłą decyzję. Jest to powieść sensacyjna, lecz zarazem zawiera poważniejsze treści.
Główna bohaterka utworu – Teresa unika erotycznych afer, gdyż czeka na wielką miłość. Wynika to w dużej mierze, choć nie tylko, z jej głębokiej i głęboko skrywanej religijności, która w połączeniu z uwielbieniem polskiego papieża stanowi przyczynę jej wstąpienia do „Solidarności”, mimo, że jest osobą łagodną i bojaźliwą. Po zwolnieniu z internowania ucieka przed prześladowaniami polskiej bezpieki do Zachodnich Niemiec, gdzie mieszka jej szkolna przyjaciółka Renata, która wprowadza ją do siatki wywiadowczej określanej przez nią jako „nasze kółko”. Teresa nie zdaje sobie sprawy, z kim ma do czynienia, gdyż niewiele rozumie z tego, co ci ludzie mówią, ponieważ słabo zna niemiecki. Tymczasem dla nich stanowi cenną zdobycz. Pragną wykorzystać jej antykomunistyczną postawę w celach wywiadowczych. Gdy czująca odrazę do donosicielstwa kobieta orientuje się w czym rzecz, postanawia uciec z zapyziałego miasteczka do Londynu i podjąć tam pracę lektorki w polskiej sekcji radia BBC. Powodowana zawiścią Renata, zazdroszcząca jej urody i emablowania przez członków siatki, donosi na nią, że jest ona komunistyczną agentką. Wówczas ludzie ci w obawie, że Teresa zdradzi ich tajemnice, zatruwają ją jakimś środkiem, po którym zachowuje się jak chora psychicznie, po czym przeżywa upiorną psychozę i pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Gdy cudem udaje się jej uniknąć zamknięcia do końca życia w zakładzie dla upośledzonych, postanawia przenieść się do Würzburga i zatrudnić się tam w piśmie Polskiej Misji Katolickiej. Znowu jednak zostaje zatruta. W końcu marzy już tylko o jednym – by nie przeżywać więcej koszmaru psychozy. Jeździ na pielgrzymki i odwiedza wspólnoty religijne. Wciąż jednak jest prześladowana przez niemiecką bezpiekę. Jej dramatyczna walka o uwolnienie się z zastawionej na nią sieci nie ma najmniejszych szans powodzenia. Jednak kobieta wpada na pomysł, który jej to umożliwi, a którego urzeczywistnienie stanowi dla niej spełnienie marzenia o wielkiej miłości i – według jej słów – „więcej niż szczęście”, lecz dla przeciętnego czytelnika oznacza raczej klęskę. Książka ukazała się też w formie ebooka oraz w formie papierowej

http://selkar.pl/aff/skok/products/show/243657 ukryj.

źródło opisu: http://www.ebooki123.pl/wiecej-niz-szczescie_p136

A teraz powieść, o której pisałam wcześniej nietypową, lecz w tej chwili pragnę Wam przybliżyć o czym jest…a jeśli jesteście zainteresowani moją nietypową zajrzyjcie na blog, linki pod wpisem. Zapraszam.


http://jarzebina22.blog.pl/2014/06/01/ksiazki-ktore-staly-sie-okretami-czesc-iii/

352x500Kolejna powieść Stefanii Jagielnickiej-Kamienieckiej „Zdeptana róża” to wciągająca historia zdeprawowania religijnej dziewczyny i zniszczenia przez PRL-owski reżim wartościowego człowieka.

Bohaterka książki, dziennikarka Bożena Kubicka przeżywa tragedię. Bezpieka upatrzyła ją sobie na konfidentkę w artystycznym środowisku, w którym się obracała, pisząc na tematy kulturalne. Przyczyniła się do tego w pewnej mierze jej przyjaźń z koleżanką pełniącą rolę sekretarza redakcyjnej organizacji partyjnej. „Nasza przyjaźń zaczęła się od dyskusji literackich, prowadzonych w stołówce. Okazało się, że w całej redakcji tylko my dwie tak łapczywie pochłaniałyśmy książki. Czytałyśmy w zasadzie te same, z wyjątkiem filozoficznych, psychologicznych i religijnych, które nie wzbudzały zainteresowania Agaty. Ona czytała tylko beletrystykę. A jednak u niej w mieszkaniu, gdzie czułyśmy się bezpiecznie, najczęściej dyskutowałyśmy na tematy religijne, światopoglądowe i – co najgorsze – polityczne. Wyniosłam z domu obrzydzenie do systemu, który tak bardzo skrzywdził mego ojca, czego nie ukrywałam przed Agatą” – wyjaśnia w książce dziennikarka, jak doszło do tej brzemiennej w skutkach przyjaźni.
Pech prześladował ją już od powojennego dzieciństwa w Bytomiu, gdzie jej repatriowana z kresów rodzina spotkała się z wrogością Ślązaków nienawidzących przybyszów. Wbrew temu była ufnym dzieckiem, przyjaźnie nastawionym do swego otoczenia i taką pozostała aż do chwili, gdy zaczęły się szykany bezpieki. Nie miała za złe kolegom i koleżankom przynależności do partii, chociaż sama niewzruszenie opierała się naciskom na wstąpienie do niej. Uważała, że chrześcijańska miłość bliźniego nakazuje pozytywny stosunek nawet do komunistycznych władców. „Wielu wstępowało do partii z takim nastawieniem, tworząc wraz z bezpartyjnymi pozytywy ówczesnej rzeczywistości, wbrew komunistycznemu systemowi i sprzedajnym aparatczykom. Przeto darzyłam sympatią wszystkich bez wyjątku, a zwłaszcza ludzi z najbliższego otoczenia, redakcyjnych kolegów i koleżanki” – wyznaje. Jej otoczenie niestety nie odwzajemniało tych uczuć, co najmocniej dało się jej we znaki, gdy postanowiła urodzić nieślubne dziecko.

Już jako młoda dziewczyna szukała w czytaniu książek wytchnienia od stresu rozdarcia między nienawidzącymi PRL-owskiej rzeczywistości rodzicami a komunistyczną indoktrynacją w szkole. Żyła marzeniami o ucieczce do innego piękniejszego świata. Ich spełnienie stanowiło dla niej w pewnej mierze dostanie się na studia do szkoły teatralnej w Krakowie – jej ukochanym mieście. Spotkał ją jednak zawód. Wykładowca filozofii „marksizmu-leninizmu”, będący równocześnie profesorem głównego przedmiotu aktorskiego, uwziął się, by uczynić z niej swą kochankę. Ów podstarzały lowelas wzbudzał w niej taką odrazę, że przestała chodzić na jego zajęcia, w konsekwencji czego została wydalona z uczelni, zmuszona do powrotu do ponurego Bytomia i podjęcia wyczerpującej pracy w prymitywnym środowisku. Ukończyła jednak studia zaoczne, po czym udało się jej zatrudnić w gazecie codziennej, co początkowo ją satysfakcjonowało, gdyż pisała na tematy kulturalne, lecz z biegiem czasu mocno rozczarowało.
W życiu osobistym też nie miała szczęścia. Po paru opisanych zabawnie niewinnych przygodach erotycznych, kilkakrotnie przeżyła cierpienie spowodowane niezbyt szczęśliwie ulokowanymi uczuciami. Po niefortunnej aferze z żonatym mężczyzną, zakończonej aborcją i po tragicznie przerwanej wielkiej miłości poświęciła się całkowicie samotnemu wychowywaniu syna, którego urodzenie stanowiło jedyny promień szczęścia w jej smutnym życiu. Śmierć dziecka pod kołami samochodu zrujnowała wszystkie jej plany i ograbiła z energii.

Na tym jednak nie skończył się jej życiowy pech. Prawdziwa tragedia zaczęła się, gdy bezpieka upatrzyła ją sobie na tajnego współpracownika, inwigilującego artystyczne środowisko. Szykany bezpieki i groźba utraty jedynego źródła dochodów wpędziły ją w depresję. Miary dopełniła śmierć jedynego ukochanego brata w wypadku samochodowym i kobieta wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, gdzie przeżyła koszmar. Po wyjściu z niego uświadomiła sobie, jak bardzo nienawidzi tego ustroju, tego horrendalnego fałszu, tych „towarzyszy”. Postanowiła za wszelką cenę uwolnić się z żelaznego uścisku bezpieki. Wymyśliła przewrotny scenariusz postępowania, który miał jej to umożliwić, zdając sobie sprawę, że przyjdzie jej za jego realizację zapłacić wysoką cenę.

Czy udało się jej urzeczywistnienie tego planu dowiadujemy się w zaskakującym zakończeniu, stanowiącym dość wątpliwy happy end.

Książkę czyta się jednym tchem, nie rzadko wybuchając śmiechem pod wpływem tragikomicznych epizodów, doskonale charakteryzujących życie w tamtych ponurych czasach. ukryj.

źródło opisu: http://www.ebooki123.pl/zdeptana-roza_p66

źródło okładki: http://www.ebooki123.pl/zdeptana-roza_p66

Zapraszam i polecam…

Marta Grzebuła.

 

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii emocje, powieści, prawda

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Karol

    6 lipca 2014 o 01:17

    Witam. Pisze pani kapitalne recki, ciekawie. Pozdrawiam Karol

     
  2. ~Fenko

    22 lipca 2014 o 14:07

    Niestety, o autorce nie słyszałam dotąd, żadnej z powyższych pozycji nie czytałam, ale „Zdeptana róża” wydaje mi się być w moim stylu!
    No i widać, że wkłada Pani trochę pracy w te recenzje :)

    Pozdrawiam!

     
    • Marta-Jarzębina

      22 lipca 2014 o 17:51

      Wkładam najwięcej serca, być może bywa, ze szwankuje styl, pojawiają się byczki, ale tak naprawdę wkładam najwięcej prawdy z emocji jakie towarzyszą podczas czytania. Myślę nawet, że każda nietypowa jest inna, jak inne są owe historie zamknięte na kartach powieści. Dziękuję za wgląd i serdecznie pozdrawiam