RSS
 

ZAMEK Z PIASKU Magdalena Witkiewicz

28 paź

27111_367254623682_7367866_n

Foto Piotr Połoczański makeup Kala Kofeina Wyroslak

 

     ZAMEK Z PIASKU

Są książki, do których się wraca. Są emocje, które koniecznie raz jeszcze pragniemy przeżyć. Tak jest ze mną i z powieścią Magdalena Witkiewicz „Zamek z piasku”. Losy Weroniki, Marka, Kuby, Dominiki – tak dla mnie ważne, tak bliskie memu sercu, że nie mogłam się oprzeć ponownemu spotkaniu z bohaterami. Pragnienia, marzenia, niespełnienie…Czasem to tak boli. Czasem zrządzenie losu postawi na drodze innego człowieka, który staje się naszą bratnią duszą. A może nie? Może to my tak słabi, do tego szum wina w głowie, szum fal i on, Kuba i chciałoby się powiedzieć: Wszystko jasne. Nic bardziej mylnego.
Czy Weronika odróżni zauroczenie od miłości? Czy pozwoli temu drugiemu, jakże ważnemu uczuciu na odnowę? Czy ona i Marek odbudują to, co sądzili że zostało utracone? Chłonęłam strony { mimo, że znałam koniec, mimo że niemal wiedziałam jak brzmieć będzie kolejna wypowiedź bohatera} a mimo to nie oderwałam się, nie wybiegałam naprzód tylko pozwalałam się dać ponownie porwać wydarzeniom. Wraz z Weroniką odczuwałam zazdrość, czułam niemal fizycznie ból, gdy rozpadało się jej małżeństwo, i gdy jej marzenie bycia matką nie miało szans na spełnienie. Lecz czy naprawdę nie miało? Nie mogę za dużo napisać, choć korci.
Ale jeśli tylko to jedno słowo – POLECAM coś dla Was znaczy, daje powód, by sięgnąć po tę powieść, to z czystym sercem piszę – POLECAM !
„Zamek z piasku” coś nie trwałego, ulotnego. Jedna fala wystarczy, by go unicestwić.
Metafora, metafora Nie budujmy zamków na pisaku, lecz rozbudowujmy dom, który mamy, dom naszych marzeń, pragnień, nadziei, wiary i przede wszystkim – miłości.
Magdalena Witkiewicz i Jej kolejna z powieści, którą miałam przyjemność czytać, po „Szkole żon” „Milaczek”, ” Opowieści niewiernej”, „Pensjonat marzeń” i jestem więcej niż pewna, że nie jest to koniec mojej przygody, jako czytelniczki, z tą Autorką. Dziękuję Ci, za te chwile zapomnienia, za nuty refleksji, wzruszeń, nadziei, jakie zostały mi ofiarowane.

Marta Grzebuła

152903-352x500
 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii emocje, powieści, prawda

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~ewfor

    3 grudnia 2014 o 17:49

    Przyznam szczerze, że wolę Magdę Witkiewicz w książkach typu „Milaczek”, jakoś bardziej mi do takich książek pasuje.